Menu
Reklama
Kontakt
News

Praca w Licheniu w ramach resocjalizacji

źródło: gazeta.pl

W ramach programu resocjalizacyjnego do pracy w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu przyjechali wczoraj 11 kwietnia 2008r. podopieczni Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Krupskim Młynie, województwo śląskie. Siedmiu chłopców oraz dwaj wychowawcy porządkują teren Sanktuarium przed nadejściem sezonu pielgrzymkowego.

Na pomysł przyjazdu do Sanktuarium wpadł jeden z wychowawców - Arkadiusz Guzy. W ubiegłym roku w czerwcu przyjechał z grupą młodych ludzi na pielgrzymkę, a potem - w październiku - po raz pierwszy do pracy. - Te przyjazdy są dopełnieniem programu resocjalizacyjnego prowadzonego w naszej szkole pt. "Idziemy razem". Skupiamy się w nim na integracji naszych wychowanków z osobami niepełnosprawnymi oraz uczymy ich pracy opartej o wartości chrześcijańskie. Takiej, jaką wykonują tu, w Licheniu - tłumaczył wychowawca.

- Chcemy, żeby nasi wychowankowie wiedzieli, że można coś zrobić bezinteresownie. Przyjeżdżają tutaj, pracują za darmo na rzecz Sanktuarium, dla Matki Bożej. To, jaką drogą oni w życiu pójdą - czy z Bogiem, czy też bez Boga to będzie ich wybór, natomiast naszym zadaniem jest pokazać im, dlatego razem z nimi pracujemy, że istnieją w życiu jakieś wartości - dodał Tomasz Komisarz, drugi opiekun grupy.

Spośród wychowanków ośrodka do pracy w Licheniu skierowani zostali ci, którzy się sami zgłosili. Przyjechało 7 osób - najstarszy ma niespełna 18 lat, najmłodszy 13. Trafili do placówki z postanowienia sądu za różne wykroczenia, na przykład za kradzież czy opuszczanie zajęć w szkole.

- Jestem w Licheniu po raz drugi. Przyjechałem, bo to jest taka odskocznia od codzienności w ośrodku - mówił 18-letni Bartek z Lublina. Jego kolega - Mirek, 16 lat, z Bytowa - przyjechał po raz pierwszy. - Ja się pracy nie boję. Przyjechałem, żeby zrobić coś dla tego miejsca i również dla siebie. Tutaj robimy coś pożytecznego, spotykamy się z ludźmi, idziemy do bazyliki - opowiadał.

- Ja chciałem zobaczyć Cudowny Obraz. Wychowawca nam o nim opowiadał i wtedy już postanowiłem, że przyjadę kiedyś do Lichenia. I myślę, że będę tu wracał. I chciałbym jeszcze zaliczyć szkołę, bo trafiłem do ośrodka za to, że nie bardzo chciało mi się uczyć. Jak zdam, a zależy mi na tym, to będę mógł jechać do domu dziecka, jak nie zaliczę to zostanę w ośrodku - tłumaczył 13-letni Adam z Radomia.

W planach pobytu w Sanktuarium, prócz pracy, młodzi ludzie mają między innymi udział w Mszach św., a także spotkanie z psychologiem w Licheńskim Centrum Pomocy Rodzinie.

Podopieczni Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego pozostaną w Sanktuarium do niedzieli.

więcej