Menu
Reklama
Kontakt
News

Uroczystości beatyfikacyjne o. Stanisława Papczyńskiego - opis

źródło: gazeta.pl

Z udziałem prawie stu tysięcy wiernych, w tym prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w sanktuarium maryjnym w Licheniu odbyły się w niedzielę uroczystości beatyfikacyjne żyjącego w XVII wieku założyciela Zgromadzenia Księży Marianów, ojca Stanisława Papczyńskiego.

Mszę św. przy polowym ołtarzu, zbudowanym na stopniach licheńskiej bazyliki, odprawił w imieniu Papieża watykański Sekretarz Stanu, kard.ł Tarcisio Bertone w koncelebrze ze 120 kardynałami, arcybiskupami, biskupami i księżmi z kraju i zagranicy.

Naszą władzą Apostolską zezwalamy, aby odtąd Czcigodnemu Słudze Bożemu Stanisławowi Papczyńskiemu, który poświęcił się modlitwie za zmarłych i nauczaniu ludu chrześcijańskiego, przysługiwał tytuł błogosławionego - odczytał kard. Bertone po łacinie uroczystą formułę beatyfikacyjną, podpisaną przez Benedykta XVI.

Na język polski tekst przetłumaczył ją wiernym biskup włocławski Wiesław Mering, w którego diecezji znajduje się Licheń. Prośbę o włączenie w poczet błogosławionych o. Papczyńskiego skierował do kard. Bertone metropolita poznański abp Stanisław Gądecki, gdyż to na terenie tej diecezji rozpoczął się w połowie XVIII wieku proces beatyfikacyjny zmarłego 306 lat temu zakonnika.

Ogłoszenie o. Papczyńskiego błogosławionym wierni przyjęli brawami. Na frontonie bazyliki odsłonięto dużych rozmiarów portert beatyfikacyjny założyciela marianów. W uroczystej procesji, złożonej z kilkunastu osób reprezentujących kraje, w których pracują marianie, poniesiono do ołtarza relikwiarz z relikwiami Błogosławionego.

W procesji z relikwiami podążał pochodzący z diecezji ełckiej sześcioletni chłopiec wraz ze swoimi rodzicami. Jego uzdrowienie w łonie matki - po tym, jak lekarze uznali wcześniej płód za martwy - uznano za cud dokonany za wstawiennictwem o. Papczyńskiego.

Wyniesionego na ołtarze założyciela marianów, który należał do najwybitniejszych polskich duchownych swojej epoki, kard. Bertone nazwał w homilii autentycznym przyjacielem Chrystusa i Jego niestrudzonym apostołem.

Jeszcze dziś nowy Błogosławiony Polsce, Europie, która z trudem szuka dróg jedności, rzuca wciąż aktualne wezwanie: jedynie, gdy kładzie się trwałe fundamenty w Bogu, możliwe jest pojednanie ludzi i narodów. Bez Boga nie może być prawdziwej sprawiedliwości społecznej ani trwałego pokoju - mówił kard. Bertone.

Nawiązując do cudu dokonanego za przyczyną o. Papczyńskiego, Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej apelował, byśmy przyjmowali i szanowali zawsze życie jako dar Boga, od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Kard. Bertone zwrócił również uwagę, że o. Papczyński miłując głęboko Ojczyznę, Rzeczpospolitą narodów polskiego, litewskiego i ruskiego, ostro wypowiadał się przeciwko prywacie rządzących, nadużywaniu wolności szlacheckiej i ustanawianiu niesprawiedliwych praw.

Pod koniec Mszy wiernym odtworzono na zamontowanych przed bazylika telebimach południowe przemówienia Benedykta XVI, który pozdrawiając z Rzymu uczestników uroczystości w Licheniu, powiedział po polsku, że o. Papczyński był gorącym czcicielem Niepokalanej Matki Boga, wielkim kaznodzieją i ojcem ubogich.

Podczas licheńskich uroczystości za wyniesienie na ołtarze założyciela marianów podziękował przełożony generalny zakonu, ks. Jan Mikołaj Rokosz, który przypomniał, że na tę chwilę zgromadzenie marianów oraz czciciele Błogosławionego czekali prawie trzysta lat.

Dzisiaj zostały wysłuchane modlitwy tych, którzy zawsze wierzyli, że on jest święty i że przykład jego życia winien być ukazany jako wzór do naśladowania dla wszystkich chrześcijan - stwierdził ks. Rokosz.

Generał marianów zwrócił się też uczestniczącego w uroczystościach prezydenta Kaczyńskiego, dziękując mu za tę wymowną obecność. yczymy, aby nowy Błogosławiony wspierał Pana w kierowaniu naszą narodową łodzią w lepszy czas - dodał ks. Rokosz.

Przed końcowym błogosławieństwem kard. Bertone poświęcił trzy kamienie węgielne pod budowę domu zakonnego marianów w Górze Kalwarii koło Warszawy, gdzie znajduje się grób Błogosławionego, oraz pod hospicjum błogosławionego Stanisława Papczyńskiego w Licheniu i pod przyszły klasztor Sióstr Anuncjatek w pobliskim Grąblinie.

Urodzony w 1631 r. w Podegrodziu na Sądecczyźnie w chłopskiej rodzinie Jan Papczyński wstąpił w wieku 23 lat do zakonu pijarów, gdzie przyjął imię Stanisław od Jezusa i Maryi. Zasłynął jako wybitny kaznodzieja i spowiednik. Jego penitentami byli m.in. przyszły król Jan III Sobieski oraz przyszły papież Innocenty XII, który jako nuncjusz rezydował w Warszawie. Papczyński zabierał odważnie głos w sprawach publicznych, krytykując nadużywanie zasady liberum veto.

Po 16 latach opuścił zakon, by w 1673 r. założyć własne zgromadzenie, któremu zlecił propagowanie pobożności maryjnej, modlitwę za zmarłych oraz pomoc proboszczom w pracy duszpasterskiej. Zmarł 17 września 1701 r. w Górze Kalwarii koło Warszawy, gdzie znajduje się jego grób.

Proces beatyfikacyjny o. Papczyńskiego rozpoczął się w połowie XVIII wieku, jednak rozbiory Rzeczypospolitej uniemożliwiły jego dokończenie. W 1952 r. proces wznowiono, a w 1992 r. Jan Paweł II wydał dekret o heroiczności cnót o. Papczyńskiego. 16 grudnia 2006 r. Benedykt XVI uznał zaś cud za jego wstawiennictwem.

Ojciec Papczyński jest czwartym błogosławionym marianinem. Wcześniej na ołtarze zostali wyniesieni: litewski arcybiskup Jerzy Matulaitis-Matulewicz, który na początku XX wieku odnowił skazane przez wyborców na wymarcie zgromadzenie, a także dwaj męczennicy ostatniej wojny, księża: Jerzy Kaszyra i Antoni Leszczewicz.

więcej